Konwent OO. Dominikanów pod wezwaniem Trójcy Św. w Krakowie to najstarszy i w ciągu całej historii zawsze najważniejszy klasztor należący do polskiej gałęzi Zakonu Kaznodziejskiego.

Niestety w latach 60-tych XX wieku nie był on ani ośrodkiem duszpasterstwa akademickiego, ani, w gruncie rzeczy, żadnego innego (zajmowano się tu jedynie „duszpasterstwem ogólnym”, tzn. zwykłą posługą sakramentalną wobec przychodzących do kościoła wiernych – na ogół w starszym wieku).

Do lat 60-tych dominikanie nie założyli żadnego nowego ośrodka duszpasterstwa akademickiego. Poznański choć bardzo prężny, pozostał jedynym. Przyczyną tego stanu rzeczy był naturalny konserwatyzm tego typu kościelnych instytucji, czyli przyzwyczajenie do wypracowanych od pokoleń form działania i podejrzliwość wobec wszelkich „nowinek”.

Co do studentów (właściwie żaków) – o. Tomasz Pawłowski twierdzi, że po raz ostatni pojawili się oni w klasztorze w XVI w., urządzając tu przedstawienie teatralne. Trudno się więc dziwić, iż mieszkańcy klasztoru traktowali ewentualne pojawienie się nowej formy duszpasterstwa jako zagrożenie dotychczasowej spokojnej atmosfery panującej w klasztornych murach. Znakomicie ukazuje ten stan rzeczy wypowiedź o. Andrzeja Płachty, ówczesnego przeora, po jednej z jego rozmów z ks. abp. Karolem Wojtyłą: Chcieli nam wlepić studentów, ale się obroniłem.

Duszpasterstwo Akademickie „Beczka” powstało jednak 29 września 1964 r. mocą decyzji ówczesnego prowincjała o. Jana Janczaka. Skierował on do tej pracy Tomasza Pawłowskiego.

Początki nie były łatwe. Tak opisuje je ojciec Tomasz:

Skąd się wzięła krakowska Beczka? Parafrazując Księgę Rodzaju można powiedzieć, iż, „na początku było zero”. Miało powstać duszpasterstwo akademickie, a nie było studentów. Nie miałem pomieszczeń, sprzętu, zaplecza. Nie było niczego. Nad dominikańskimi krużgankami osiadła nicość zawieszona na niechęci. To, co miało się rodzić, otaczała atmosfera nieufności i podrażnienia.

Owa „atmosfera nieufności” brała się z obawy przed wprowadzeniem zamieszania w dotychczasowe spokojne i regularne życie klasztoru. Jego mieszkańcy przypuszczali, że spontaniczność i żywiołowość studentów będzie trudna do pogodzenia z panującym w klasztornych murach modlitewnym wyciszeniem. Wpuszczenie ich do tak szacownego obiektu – i z racji tradycji, i obecnej funkcji – wielu wydawało się nie tylko ryzykowne, ale wręcz niestosowne. Najbliższe lata pokazały z resztą bardzo wyraźnie, że w tych obawach było wiele racji. Krakowski klasztor za sprawą Beczki już nigdy nie miał powrócić do dotychczasowego marazmu.

Jeden z pierwszych członków Beczki, opisując kościół Dominikanów, mówi, że tchnął on chłodem; co do aktywności duszpasterskiej, to bardzo mało ludzi tu chodziło – wyróżniał się na minus. Wiele lat trwał proces otwierania się kościoła na obecność młodych.

Jednak nowatorskie w swej formie i wyraźnie nastawione na młodych metody ojca Pawłowskiego powodowały powolne przełamywanie lodów. Metody owe opierały się na wzorcach wypracowanych w Poznaniu przez o. Tomasza oraz o. Joachima Badeniego. Kontynuując dzieło stworzone przez Bernarda Przybylskiego (pierwszego poznańskiego duszpasterza akademickiego), nadali oni duszpasterstwu nowy kształt, którego główne wymiary stanowiły: otwartość (czyli nieelitarność – Duszpasterstwo Akademickie miało być jak największą wspólnotą nie zamykającą się na nikogo) ze szczególnym zwróceniem uwagi na formację intelektualną i pogłębianie wiary oraz centralne miejsce Eucharystii.

Prawdopodobnie najbardziej burzliwy dotychczas okres w „Beczce” to lata 70. i 80. XX w., kiedy pod opieką duszpasterza o. Jana Andrzeja Kłoczowskiego OP była ona jednym z nielicznych miejsc swobodnej społeczno-politycznej aktywności, a związani z nią studenci w dużej mierze tworzyli Studencki Komitet Solidarności i organizowali pomoc dla internowanych.

Również dziś „Beczka” stanowi miejsce rozwoju wielu inicjatyw społecznych i kulturalnych, realizowanych w ramach różnorodnych grup. Formy działania studentów w „Beczce” zmieniają się w zależności od rodzaju aktywności, w jaką się angażują. Niezmienne pozostaje jednak źródło ich zaangażowania, jakim są wartości chrześcijańskie oraz dążenie do głębszych religijnych i intelektualnych poszukiwań.

 

Wykorzystano fragmenty książki pt. „Beczka – nasz dom. Dominikańskie Duszpasterstwo Akademickie Beczka, 1964 - 2004”

Admin:   |  Centrum dowodzenia
Dominikańskie Duszpasterstwo Akademickie Beczka
 
ul. Stolarska 12
31-043 Kraków